|
Pomyślałem że w życiu, najważniejsza jest nauka I najlepiej ją wprowadzić, zaczynając od wnuka Gdy go chciałem nauczyć tabliczki mnożenia Zauważyłem jak szybko ten świat się zmienia Powiadam kochany wnuku siadaj za stołem By cię nikt już nigdy, nie nazwał matołem Nad matematyką będziemy teraz siedzieć A on mi na to - "czego chcesz się dowiedzieć"? - Skąd w dzienniczku dwója dowiedzieć się chciałem Jak byłem młody nigdy dwój nie miałem Takie stopnie były nie do pomyślenia Muszę cię nauczyć tabliczki mnożenia A on na to że - stopień jest bardzo fajny Gdyż przerabiamy obecnie system binarny Stary system dziesiętny to łamanie głowy Dlatego wprowadzono prosty system dwójkowy W matematyce obecnie królują jedynki i zera To nie jakaś zachcianka czy czyjaś maniera Na takich liczbach dziś się świat opiera Od małego kalkulatorka do super komputera" - Ja na te słowa, stanąłem jak wryty Czyżby dziś niepotrzebne, książki i zeszyty? By w sklepie przy kasie zamiast liczby cztery Widziałbym jedynkę i dwa zera, do jasnej cholery? Cóż stanie się gdy nagle wyłączą prąd? Albo z komputera poczujesz spalenizny swąd To bez tabliczki mnożenia nie dasz sobie rady Ona jest ważniejsza niż tabliczka czekolady W szkole wciąż będziesz miał wyniki marne Wszystko przez te twoje liczby binarne W wielkim sekrecie ci powiem na ostatek Że w kieszeni też poczujesz niedostatek - "Kochany dziadku będziesz się mną szczycić Postanowiłem szybko nauczyć się liczyć Tak na prawdę matematyka się wcale nie zmienia Szybko więc zapamiętam tabliczkę mnożenia" |